EuroFlota
strona główna
o nas prenumerata szkolenia/konferencje 2018

szkolenia/archiwum
BEZPŁATNE
e-wydanie
dylematy
prawne
kontakt archiwum
 
 
      Numer 184/185, czerwiec/lipiec 2018
     
 
Elektromobilna rewolucja
Poznaj SKUTECZNE PRAKTYKI FLOTOWE
Aplikacja pomoże w zarządzaniu flotą
Auto Katalog SAMAR – pożyteczne narzędzie
Blaski i cienie elektromobilności
BZ WBK Leasing: karta paliwowa bez numeru rejestracyjnego i wyższe limity
Czysta energia: Nissan Leaf
DKV Euro Service i innogy wspólnie w elektromobilności
Dosłupkowanie Warszawy
Dostawcze Fordy – różnorodne, komfortowe i bezpieczne
Dzielny gracz: Kia Stonic
Komfortowy kompakt: Citroën C4 Cactus
Kuszące kombi: Seat Leon ST
Nie boimy się wyzwań
Poczta Polska testuje samochody elektryczne
Potencjał kart paliwowych
Powiew luksusu: Alfa Romeo Stelvio
SEAT dla przedsiębiorców
Sportowy, elegancki i obszerny: Opel Grandland X
Telemityka, czyli o mitach telematyki
W teren i do miasta: Fiat 500X
Drogowa dżungla
Lasy Państwowe stawiają na elektromobilność
Bosch inwestuje w rozwój w Polsce
Cyfrowa rewolucja
Przegląd prasy
Gdy kierowca patrzy, a nie widzi
Olejowa waga ciężka
Firmowy samochód może mniej kosztować
Dobra passa CFM
Skuteczna polisa
Wschodząca gwiazda: Mercedes kl. A
Mustangi opanowały Warszawę
Zielona fala: Renault Zoe
Trzy cylindry na dopalaczach: Skoda Karoq
Miejski wojownik: Hyundai Kona
Nowe otwarcie: DS7 Crossback
W dobrej cenie: Dacia Duster
Oszczędna jazda: Peugeot 308
Król polskich dróg: VW Golf
Pikap w klasie premium: Mercedes kl. X
Mistrz jest jeden: Renault Master
Ford Tourneo Custom: w celach firmowych lub do odpoczynku
Ford Transit Custom: wygoda w pracy
Na wiele okazji: Fiat Ducato
Przebieg kontrolowany
Auto z odzysku
RV i TCO, czyli czas na ważne decyzje
Problemy prawne kierowców zawodowych
Atrakcyjny segment pikapów
Przesiądziemy się do aut elektrycznych?
Przełomowy rok dla rozwoju ekotransportu
innogy e-Car Sharing
Syntetyki królują
Z rynku - Elektryfikacja motoryzacji
Z rynku - Rynek leasingu z solidną dynamiką wzrostu
Z rynku - Czyste paliwo
Z rynku - Udogodnienia dla samochodów elektrycznych w praktyce
Z rynku - Agnieszka Himel
Dwumilionowy Fiat 500 wyjechał z zakładu FCA w Tychach
50 wodorowych Toyot Mirai trafi na ulice Londynu
Sportowe Mégane R.S. już w salonach
Fiesta Active – nowy crossover Forda
800 tys. ekologicznych Audi
Opel wyprzedza czas
Jeep Grand Cherokee Trackhawk w Polsce
   
  pokaż wszystkie numery
 
Po kolizji – utrata wartości handlowej
 
Odnosząc się do zagadnienia utraty wartości handlowej pojazdu w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych Rzecznik Ubezpieczonych wyjaśnia, jak poszkodowany może wystąpić o rekompensatę.
   
Autor: Kazimierz Sobolewski

W sytuacji, kiedy w kolizji lub wypadku drogowym pojazd został uszkodzony, a w następstwie tego doszło do utraty jego wartości handlowej, poszkodowany może wystąpić do ubezpieczyciela sprawcy szkody z roszczeniem z tego tytułu, tzn. utraty wartości handlowej auta. Zgodnie z art. 361 § 2 k.c., po stronie zobowiązanego występuje obowiązek pełnej kompensaty szkody. Oznacza to, że kwota odszkodowania zawierać powinna zarówno koszt naprawy pojazdu, jak i kwotę odzwierciedlającą utraconą wartość handlową pojazdu. Takie rozstrzygnięcie omawianego zagadnienia przyjął także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 12 października 2001 r. (sygn. akt III CZP 57/01, OSNC 2002/5/57). Sąd Najwyższy po rozpatrzeniu zapytania prawnego przedstawionego przez Sąd niższej instancji „Czy do składników szkody, powstałej na skutek kolizji pojazdów samochodowych, za którą odpowiedzialność z tytułu umowy ubezpieczeniowej odpowiedzialności cywilnej ponosi zakład ubezpieczeń, zalicza się utratę wartości handlowej naprawionego samochodu, spowodowaną stosowaniem przez autoryzowane warsztaty naprawcze technologii nie w pełni pozwalającej na przywrócenie pierwotnego stanu pojazdu, tj. sprzed kolizji?” – podjął uchwałę o następującej treści: „Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie”.

Sąd Najwyższy m.in. stwierdził, że w razie wyrządzenia szkody ruchem pojazdu lub w związku z jego ruchem, odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym. Problem, na którym głównie skupił się sąd, w istocie sprowadzał się do tego, czy odszkodowanie należne za uszkodzenie samochodu obejmuje oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie, przy założeniu, że naprawa była prawidłowa, a zmniejszenie wartości samochodu nastąpiło wskutek jego uszkodzenia.

Sąd stwierdził, że przy określaniu miernika wartości rzeczy nieuzasadnione jest przeciwstawianie cen, które mogą być uzyskane przy jej zbywaniu i nabywaniu. Oczywiście, jednostkowe ceny takich samych samochodów mogą się różnić, jednakże podstawą ustalenia wartości rzeczy będącej przedmiotem powszechnego obrotu nigdy nie jest jednostkowa cena, która może wynikać z zupełnie przypadkowych okoliczności. Podstawą ustalenia wartości powinna być średnia cen.

Kompensacja szkody

Z przepisu art. 361 § 2 k.c. wynika obowiązek pełnej kompensacji szkody. Wartość samochodu po jego naprawie to nic innego, jak jego wartość rynkowa. Ponieważ wartość ta w wyniku uszkodzenia, choć później wyeliminowanego, zmalała w stosunku do tej, jaką pojazd ten miałby na rynku, gdyby nie został uszkodzony, to kompensata powinna obejmować nie tylko koszty naprawy, ale także tę różnicę wartości. Reasumując – sąd w wyżej wskazywanej uchwale stwierdził, iż po naprawie co prawda samochód odzyskuje sprawność techniczną, jednakże nie uzyskuje takiej wartości handlowej, jak przed wypadkiem (jego cena sprzedażowa po naprawie na skutek faktu, że jest powypadkowy, maleje). Różnica w tej wartości stanowi różnicę handlową, której w świetle powyższej uchwały mogą domagać się poszkodowani właściciele pojazdów.

Warto zaznaczyć, iż prezentowane w uchwale poglądy zaaprobował w swojej glosie prof. dr hab. A. Szpunar, wybitny prawnik cywilista, specjalista z zakresu prawa ubezpieczeń z Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego (glosa publikowana była w Orzecznictwie Sądów Polskich z 2002 r.,
nr 5 poz. 61).

W ocenie Rzecznika Ubezpieczonych obserwacje rynku motoryzacyjnego uzasadniają pogląd, iż zachowania nabywców pojazdów wskazują, że kupujący poszukują pojazdów bezwypadkowych, a w przypadku wyboru pomiędzy bezwypadkowym a powypadkowym, wybierają ten pojazd, który nie uczestniczył w kolizji lub wypadku drogowym. Wówczas sprzedaż pojazdu, który jest pojazdem powypadkowym, najczęściej wymaga obniżenia ceny w stosunku do cen pojazdów bezwypadkowych. Podstawą takiego zachowania rynkowego nabywców jest nie tylko sam fakt uczestnictwa pojazdu w kolizji lub wypadku, ale również obawa o możliwości wystąpienia wad powypadkowych lub naprawczych, których weryfikacja przez nabywcę, który nie jest najczęściej profesjonalistą, nie jest możliwa. Stan taki w większości sytuacji prowadzi zatem do obniżenia ceny sprzedaży pojazdu prawidłowo naprawionego zgodnie z technologią naprawy zalecaną przez producenta pojazdu, czyli do utraty wartości handlowej pojazdu, nazywaną też utratą wartości rynkowej pojazdu lub też utratą wartości sprzedażnej pojazdu.

Uzasadniona naprawa

Należy również wskazać, że z roszczeniem związanym z utratą wartości handlowej pojazdu możemy mieć do czynienia wyłącznie w przypadku, kiedy naprawa pojazdu jest technicznie i ekonomicznie uzasadniona, a więc nie doszło do powstania tzw. szkody całkowitej. Nie ma jednak żadnego przepisu, który uzależniałby otrzymanie odszkodowania z tytułu utraty wartości handlowej od wieku pojazdu. Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych, to nie wiek pojazdu jest podstawową przesłanką do określenia tejże kwoty, ale sam fakt istnienia utraty wartości pojazdu po wypadku, która niewątpliwie następuje w przypadku pierwszego uszkodzenia pojazdu. Trzeba zaznaczyć, iż ubytek wartości handlowej maleje proporcjonalnie do wieku danego pojazdu, tzn. im pojazd jest młodszy, tym różnica w wartości handlowej jest większa, a im jest starszy, tym ta różnica coraz bardziej się zaciera. Nie jest to jednak zasadą, ale potwierdzeniem tego, że wycena powinna być dokonywana indywidualnie, bowiem istnieją przypadki uszkodzenia pojazdów zabytkowych, historycznych, w których utrata wartości handlowej (jak również sama wartość pojazdu) będzie wyliczana według niestandardowych reguł.

W praktyce największe problemy powstają przy określaniu przez poszkodowanego wysokości roszczenia z tytułu utraty wartości handlowej, która ma stanowić rekompensatę powstałej szkody. Brak jest w powszechnie obowiązujących przepisach norm prawnych, które określałyby, w jaki sposób powinno się szacować wysokość utraty wartości handlowej pojazdu. W praktyce działalności zakładów ubezpieczeń, jak również niezależnych rzeczoznawców samochodowych oraz biegłych sądowych, przy szacowaniu wysokości utraty wartości handlowej pojazdu najczęściej stosuje się Instrukcję Określania Rynkowego Ubytku Wartości Pojazdów, przygotowaną przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Samochodowych EKSPERTMOT. Od 12 lutego 2009 r. Stowarzyszenie wprowadziło nowe, bardziej korzystne dla poszkodowanych zasady określania rynkowego ubytku wartości pojazdów. W Instrukcji wprowadzono m.in. zapisy mówiące wprost, iż rynkowy ubytek wartości szacuje się dla samochodów osobowych i terenowych, utrzymanych w dobrym stanie technicznym, o okresie eksploatacji do sześciu lat, zaś w stosunku do motocykli o okresie eksploatacji do trzech lat. Zgodnie z Instrukcją rynkowy ubytek wartości handlowej pojazdu w odniesieniu do samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 ton szacuje się w okresie ich eksploatacji do czterech lat, zaś w odniesieniu do pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 ton szacuje się w okresie ich eksploatacji do trzech lat. Przy czym, jak zostało wskazane w przedmiotowej Instrukcji, występowanie ubytku wartości po przekroczeniu tych okresów może mieć miejsce w wyjątkowych przypadkach eksploatacji pojazdu, charakteryzujących się niewielkim jego przebiegiem i szczególną dbałością o stan techniczny.

W sytuacji powstania sporu z ubezpieczycielem odnośnie faktu powstania szkody w postaci utraty wartości handlowej pojazdu i jej wysokości, poszkodowani mogą starać się potwierdzić zasadność swoich roszczeń, np. poprzez przedstawienie i porównanie ofert sprzedaży pojazdów bezkolizyjnych i pokolizyjnych, informacji uzyskanych w serwisach, warsztatach naprawczych o wartości rynkowej pojazdów uczestniczących przed sprzedażą w kolizjach lub też przedstawiając opinie sporządzone przez niezależnych rzeczoznawców samochodowych.
 
  powrót wersja do druku
   
    Zapisz się na NEWSLETTER

 EuroFlota PTL MEDIA © 1999-2018  •  Regulamin strony  •  Ochrona danych osobowych  •  designed by MOUTON interactive